Eryk pływa jak ryba
Dzisiaj jeden z moich szefów zaprezentował pokazał nam filmik z olimpiady w Sydney – 100m freestyle w wykonaniu Erica Moussambani’ego. Stef troche kpił sobie z gościa, ale on (jako IronMan) może
Tak czy siak lekki obciach, chociaż z drugiej strony facet podobno widział basem olimpijski po raz pierwszy w życiu – trenował na basenie 20 metrowym. Warto też zauważyć, że pobił swój rekord życiowy i rekord swego kraju (Gwinea Równikowa, populacja 616 tysięcy)
Jeżeli przypadkiem nie działałoby embedowanie (po polskiemu “zanurzanie”), to tutaj jest linek
Żeby nie było niedomówień – ja wcale się nie nabijam (no może troszkie), jestem pewien że mnie musieliby wyciągać z dna basenu, taki ze mnie delfin
Develop Quiz Marzec 2010
Po raz kolejny wzięliśmy udział w quizie deweloperów organizowanym przez magazyn Develop. Impreza ponownie miała miejsce w Sway’u na Holbornie. Do współzawodnictwa stanęło 20 drużyn, jednak tym razem były to same płotki – żadnych brażowych rekinów. Splash Damage (franczyzny Enemy Territory, Wolfenstein, Doom 3), Rocksteady (Batman: Arkham Asylum), Firefly (Stronghold, Space Colony), Hotgen (wcale nie są ciekawi, ale ze to kumple), Exient (Tiger Woods, Need for Speed Undercover).
Quiz składał się z ośmiu rund po 8 pytań, po 4 rundach była przerwa i wyniki, potem druga tura i wyniki końcowe z wręczeniem nagród. Impreza była prowadzona przez nowego “wodzireja” – podobno gość był szychą z Developu. Niestety jakość jego żartów była żenująco kiepska – właściwie to był chamem i prostakiem: kurwowanie nie ma nic wspólnego z byciem zabawnym. Dodatkowo część odzywek była w stylu “coo, chcielibyście jedzenie i piwo za które zapłaciliście?”. Smutne jest to, że wspomniane jedzenie było naprawdę kiepskie, a darmowe piwo skończyło się dziwnym trafem tuż po zakończeniu quizu, w związku z czym sporo ekip zawinęła się do domu – 4 funciaki za małe piwo to trochę za dużo
Tym bardziej że drinki miały być darmowe. No ale prawdopodobnie nauczyli się czegoś po poprzednich edycjach – my zawsze siedzieliśmy dopóki nas nie wygonili
Po 4 rundach nasz team zajmował zaszczytne pierwsze miejsce, szkoda tylko że od końca
Na szczęście wzięliśmy się konkretnie w garść i wylądowaliśmy na miejscu 17-tym, co trzeba uznać za ogromny sukces. Tym razem pytania rzeczywiście dotyczyły gier i geekowych historii, więc mogłem wziąść aktywny udział i odpowiedzieć na kilka z nich (najbardziej podobało mi się pytanie: “Jak nazywał się pierwszy pies w kosmosie, podaj oryginalną pisownię imienia”, po czym odpowiedzią miała być “LAIKA” hyhy).
Ogólnie quiz mógłby być dużo lepszy, ale tak czy inaczej miło było zobaczyć pare znajomych twarzy. Mam nadzieję że organizatorzy wyciągną wnioski z masowej ucieczki gości i następna impreza będzie tip top.
2 commentsMoon i Pandorum
Ostatnio mam sporo wolnego czasu i mało atrakcji (tzn w wyniku dziwnego splotu okoliczności nie mam w domu telewizora), w związku z czym siedzę i oglądam filmy na laptopie (no, ewentualnie walczę z Farmą i Mafią na FB).
Na zgniłych pomidorach znalazłem w/w Księżyc, zrecenzjonowany (? trudne słowo) bardzo pozytywnie, pomyślałem więc “A co mi tam” i zacząłem oglądać.
W tym filmie nie znajdziecie eksplozji, gonitw i wybuchów. Pięknych ludzi też nie ma – jest zwyczajny, zarośnięty facet (swoją drogą wygląda dość znajomy hehe), oczekujący na powrót na Ziemię z misji na księżycu. Siedzenie w jednoosobowej bazie przez trzy lata, mając za jedynego “towarzysza” robota GERTY’ego, odcisnęło piętno na psychice bohatera – zaczyna mieć przywidzenia i popełnia jeden błąd. Więcej nie zdradzę, ale od tego momentu robi się dość interesująco. Ciekawy film, myślałem nad nim kilka dni. Trailer poniżej.
Drugim filmem jest Pandorum – recenzje na pomidorach już nie były tak dobre.
1 comment
Jeżdżenie po staremu – REVS iPhone
Kilka tygodni temu wydaliśmy kolejną gierkę na iPhone – Revs. Jest to oldskoolowa rajdówka, stylizowana na Micromachines i Skidmarks. Do wyboru mamy 8 torów w dwóch trybach rozgrywki (time trial oraz championship). Po przejściu każdego z poziomów mamy możliwość podrasowania naszego pojazdu. Jeżeli lubicie rywalizację, to polecam pobicie wyników Stefa. Uprzedzam że będzie trudno
W sumie gra nie jest skomplikowana, lecz na pewno przysporzy sporo frajdy każdemu miłośnikowi rajdów samochodowych
Cena jest też bardzo przystępna – 59 pensów.
Latające spodki i Google
Zastanawialiście się kiedyś jak to by było przelecieć się UFO? Dzięki Google i ich Liquid Galaxy możecie doświadczyć tego na własnej skórze – unikalne połączenie 8 ekranów LCD, 8 komputerów oraz Google Earth pozwala na przeniesienie się w dowolne miejsce świata w prawdziwie ekspresowym tempie.
Swoją drogą to prawdziwy system nawigacji przyszłości – mówisz gdzie chcesz lecieć i po 10 sekundach tam jesteś. Genialne













