Skip to content


Back on track

Ok, już działa, od dzisiaj kupuję tylko i wyłącznie płyty GIGABYTE. Zdarzenie wyglądało następująco: oglądamy sobie z Klaudią film z płytki i nagle coś zaczyna piszczeć i komp się wyłączył. Sytuacja powtórzyła się 2 razy, jako że temperatura procesora była normalna to skojarzyłem że dzieje się coś z prądem. Co wtedy się robi? Oczywiście zwiększa się napięcie procesorowi :D No i biedny zasilacz 300W który działał już na skraju wytrzymałości postanowił wybuchnąć. Odbyło się to dość spektakularnie – najpierw zasyczał, a jak spojrzeliśmy się na komputer to było BUM, ogień i dymek (mam otwartą obudowę, przedni widok) :D
Dzisiaj zakupiłem cichutką, nową 350-kę, pełen obaw podłączyłem i… działa! Thank you GIGABYTE :D

Posted in TechBlog.


0 Responses

Stay in touch with the conversation, subscribe to the RSS feed for comments on this post.



Some HTML is OK

or, reply to this post via trackback.