Skip to content


Mustaine, Megadeth and YouTube.com

Pewnie nikogo tym nie zaskoczę, ale na YouTube.com można znaleźć sporo starych teledysków, w dowolnej wersji – od oryginału do remixow. Wystarczy tylko dobre łącze i możecie nadrobić zaległości w koncertach. Jako przykład zapodam Wam stary teledysk Megadeth – Symphony of Destruction ;)


Pan który tak pięknie się wydziera to Dave Mustaine – lider thrash metalowej grupy Megadeth, uznawanej za jedną z czterech czołowych grup tego gatunku (Megadeth, Anthrax, Slayer i nie wiadomo czemu Metallica).

Historia tego człowieka oraz założonej przez niego grupy jest dość ciekawa, więc postaram się ją w skrócie opowiedzieć (właściwie to bardziej przetłumaczyć). Megadeth jest bardzo prężną grupą nie unikająca nowoczesnych technologii i starającej się być na bieżąco – przykładem jest konkurs na nowy image maskotki na stronach deviantart. W tekstach najczęściej cynicznie wyśmiewani są politycy, wojny i ogólne zakłamanie. Jeżeli ktoś miałby ochotę posłuchać płyt tego zespołu to polecam wszytkie od “Countdown to Extinction” włącznie. Wcześniejsze polecam zaprawionym w bojach metalowcom :)

W roku 81 Mustaine opuścił swoją pierwszą grupę Panic i przeszedł do zespołu Metallica. Niestety (a może na szczęście) współpraca trwała tylko dwa lata – hobby Dave’a (narkotyki i alkohol) w połączeniu z jego słabą głową i nadpobudliwością powodowały zbyt dużą ilość spięć nawet jak na Metallice. Mustaine przesadził gdy wylał piwo na gitarę elektryczną basisty, co doprowadziło do porażenia Rona McGovney’a prądem. W ciągu tych dwóch lat Mustaine napisał wspólnie z Hetfieldem i Ulrichem kilka utworów, które później zostały umieszczone na płytach “Kill’em All” i “Ride the Lighting”. Osobiście uważam że były to te “lepsze” utwory – “Four Horseman”, “Jump in the Fire”, “Phantom Lord”, “Metal Militia” (płyty “Ride the Lighting” nie lubię).
Po swoim “odejściu” Mustaine stwierdził że założy własną kapelę i pokaże Hetfieldowi oraz Ulrichowi kto tu naprawdę potrafi grać. Tak w roku 1983 powstał Megadeth. Pierwszy kontrakt podpisali z Combat Records w roku 1984, rok później ukazała się pierwsza płyta – “Killing is my Business… and Business is Good!”. Na produkcję dostali $8000, z czego połowa poszła na narkotyki i alkohol, w związku z czym jakość dźwięku nie jest najlepsza.
W roku 1986 pojawił się album “Peace Sells… But Who’s Buying?”, dzięki czemu uzyskali kontrakt z wytwórni Capital Records.
Po hawajski Tour z powodu nadużywania narkotyków z grupy wylecieli Gar Samuelson i Chris Poland. Ten drugi miał podobno w zwyczaju sprzedawać sprzęt zespołu aby mieć pieniądze na narkotyki. Mustaine napisał utwór “Liar” (Kłamca) i zadedykował go Poland’owi.
W roku 1988 nowy skład wypuścił kolejny album, zatytuowany So Far, So Good… So What!, niestety pomimo początkowego sukcesu krytycy nie zostawili na nim suchej nitki (ja zresztą też go nie lubię).
Po wielu próbach z różnorakimi muzykami ostatecznie sformował się skład Mustaine, Ellefson, Friedman i Menza – najlepszy w historii zespołu. Dzieki niemu grupa była postrzegana jako band potrafiący grać nie tylko thrash metal, lecz także bardziej “komercyjne” utwory.
W 1990 roku powstał według mnie najlepszy album – “Rust in Peace” (tak – Rust a nie Rest). Grupa wciąż nie słabła i nie spoczęła na laurach – rok 1992 to kolejna doskonała płyta “Countdown to Extinction”. Okazała się ona niesamowitym przebojem, momentalnie trafiając na wszystkie alternatywne top listy. Sam Mustaine przyznał się że od tamtego czasu wszystkie swoje osiągnięcia porównuje właśnie do “Extinction” (właśnie z tej płyty jest video). Nawet mój wujek był zachwycony tym albumem, pomimo że thrash metalu nie słucha :) Za tytułowy utwór z tej płyty Megadeth otrzymał (jako jedyna w historii kapela metalowa)
nagrodę Humane Society of the United States – “Genesis Award”. Tutaj jest tekst tego numeru.
“Countdown to Extinction” był pierwszą próbą zdobycia głównego, mainstream’owego rynku rocka. Kolejną próbą była wydana w roku 1994 Youthanasia. Był to kolejny krok w kierunku wyznaczonym przez poprzednią płytę – wolniejsze tempo, spokojniejsza muzyka. Straszna nuda jak dla mnie.
W roku 1997 pojawił się kolejny album Cryptic Writing. Daje się tu wyczuć powrót do korzeni – brzmienie starego Megadeth.

Dwa lata poźniej firma 3D Realms (tak tak, ta od Duke Nukem) ogłosiła że wydaje promocyjną płytę zatytułowaną “Duke Nukem: Music To Score By”, która zawierać będzie nie publikowane wcześniej tracki Megadeth.

Pojawiło się jeszcze kilka albumów – popowy “Risk” (1999), The World Needs a Hero (2001) i Rude Awakening – live.

W kwietniu 2002 Dave Mustain ogłosił że rozwiązuje zespoł, jako powód podając uraz nerwu ręki (zasnął z ręka na oparciu krzesła). Jednak ten stan rzeczy nie trwał długo – po niecałym roku ponownie sformował zespół (zaprosił m.in. Chrisa Poland’a którego swego czasu wyrzucił za sprzedaż instrumentów ekipy), w wyniku czego światło dzienne ujrzał album The System Has Failed.

No i to mniej więcej byłoby na tyle. Niezły dorobek jak na alkoholika i ćpuna którego wyrzucili z Metallica. Jakkolwiek Metallica jest bardziej znana, to uważam że Megadeth jest zespołem lepszym i ciekawiej brzmiącym (niesamowity głos Mustaina – facet potrafi przekazać każdą emocję).

Posted in TechBlog.


0 Responses

Stay in touch with the conversation, subscribe to the RSS feed for comments on this post.



Some HTML is OK

or, reply to this post via trackback.