Skip to content


Amatorska radiowa komunikacja satelitarna

Kilka miesięcy temu Polska słyszała wiele na temat amatorskiego satelity SSETI-Express (sseti). Polskie uczelnie brały udział w projekcie badawczym, mającym na celu umieszczenie amatorskiego satelity na orbicie i korzystanie z przygotowanych i zainstalowanych na jego pokładzie urządzeń. Niewiele osób wiedziało wtedy, że nie potrzeba wcale dużo, aby z takim satelitą komunikować się z własnego domowego zacisza. Jeśli chcemy jedynie odbierać sygnał nadawany przez takiego satelitę, nie potrzebujemy nawet żadnych pozwoleń – wystarczy tylko odbiornik radiowy, odpowiednia antena i komputer.

Odbiornikiem może być praktycznie dowolny sprzęt, który może pracować na częstotliwościach powyżej 130 MHz. Oczywiście nie są to „standardowe” pasma, dlatego najlepszym rozwiązaniem jest użycie skanera radiowego lub budowa lub przeróbka własnego odbiornika. Skanery produkuje wielu producentów, np. Yaesu czy ICom. Anteny często nie muszą być rozbudowane. Najczęściej wystarczy nieduża antena kierunkowa (np. tutaj) do bardzo dobrego odbioru. Zdarza się że nawet z wbudowanej anteny da się odebrac słaby sygnał przelatującego akurat satelity.


Dartford HR_large.jpg


Dla przykładu SSETI miał pracować na częstotliwościach:

Uplink/Downlink: 437.250 MHz AX.25 9600 baud or voice

Downlink: 2401.835 MHz AX.25 38,400 baud or voice

co oznacza, iż na częstotliwości 437,250MHz można było usłyszeć rozmowę lub też transmisję pakietową z prędkością 9600 bodów. Na tej częstotliwości (Uplink i downlink) krótkofalowcy z całego świata mogą nawiązywać łączności dwukierunkowe. Oczywiście na wyższych częstotliwościach prędkość transmisji jest zdecydowanie większa, dlatego może być używana na przykład do przesyłania obrazów w dużych rozdzielczościach.

Niestety ten projekt nie wypalił, ale za to na orbitach krąży wiele satelitów, które działają i możemy się z nimi „połączyć”. Dla przykładu ISS (Międzynarodowa Stacja Kosmiczna) udostępnia amatorom i nasłuchowcom kilka częstotliwości. Można na nich usłyszeć konwersację pomiędzy załogą Stacji a stacjami naziemnymi lub radioamatorami, ale także pomiędzy radioamatorami – wykorzystują wtedy Stację jako „przekaźnik”. Oprócz tego można odbierać obraz nieruchomy SSTV lub też ramki transmisji pakietowej systemu APRS.

No dobra, teraz trochę ciekawsza cześć – przykłady tego, co można odebrać samemu:
Fonia – możemy posłuchać rozmów ISS
SSTV – logo ISS wysłane ze stacji kosmicznej J
WX – mapy pogodowe wysyłane przez satelity organizacji NOAA. Normalnie używane do prognoz pogody, co ciekawe bardzo łatwo je zinterpretować samemu. Po co komu wtedy prognoza z telewizji
APRS – system automatycznego wysyłania danych o pozycji geograficznej. Na stronie ARISS mamy całą mapę świata z zaznaczonymi stacjami, które poprzez ISS przesyłały do innych informacje o swojej lokalizacji i/lub skomunikowały się z innymi stacjami amatorskimi wymieniając komunikaty APRS.
GOES – geostacjonarne satelity pogodowe. To także możemy odbierać obrazy, z tym wyjątkiem że satelita nie porusza się po orbicie. Obrazy te są wykonywane w dużych rozdzielczościach i mogą obejmować całą widzialną cześć kuli ziemskiej. Niestety do odbioru potrzebny jest odbiornik na bardzo wysokie częstotliwości > 1 GHz oraz odpowiednia antena kierunkowa (paraboliczna).

Ponieważ większość satelitów porusza się po swoich orbitach, jest dostępna dla nas przeważnie przez kilka do kilkunastu minut – potem znów chowa się za horyzont. Aby wiedzieć, kiedy należy nasłuchiwać, wystarczy posłużyć się jednym z programów Orbitron , czy WXtrack. Ustawiamy w nim śledzenie określonego satelity i mamy dokładne informacje o kolejnych „przelotach” nad wybraną miejscowością.

To tylko wstęp do całości zagadnienia. Nie sposób ogarnąć wszystkiego w jednym krótkim artykule. Zapraszam też na moją stronę.

Miałem tez napisac pare slow o sobie….

Jestem informatykiem w miedzynarodowym wydawnictwie, które obejmuje prawie 100 maszyn w tym serwery na Xeonach – to oczywiście widac po wynikach w BOINCu J chociaz nie wszystkie działaja z projektem. Tak poza tym z wykształcenia tez jestem informatykiem – skończyłem WSISiZ w Warszawie na kierunku sieci komputerowe, jestem też technikiem elektronikiem J. Niestety nie mam już czasu na zabawe z elektronika, ale jakis czas temu nic innego nie robiłem jak tylko dłubałem się w układach. SQ7RO to mój znak krótkofalarski, przydatna rzecz, bo przynajmniej mam cos czym mogę nazywac moja domene w necie Krótkofalarstwem bawie się od czasu do czasu jak tylko mogę – niestety coraz rzadziej, ale może na emeryturze, za kilkadziesiąt lat będzie lepiej z wolnym czasem. Wszystko czym się interesuje przelewam na moje strone… może kogos tez to zainteresuje.

Pozdr
Krzysiek SQ7RO

Posted in TechBlog.


7 Responses

Stay in touch with the conversation, subscribe to the RSS feed for comments on this post.

  1. Siegfried says

    jaki mniej wiecej jest koszt takiego sprzetu? (bardzo orientacyjny)

  2. pxee says

    Hmmm. krotkofalarstwo, elektronika … kiedys sklonily mnie do pojscia do tech. elektrycznego. Zanim polaczylem sie z kims na falach eteru przyszla era komputerow i one zawladnely moim czasem. Teraz internet w pewnym sensie przejmuje funkcje krotkofalarstwa. Ale to chyba nie do konca to samo …

    Fajny tekst, piszesz o cekaaaawych rzeczach.

  3. SQ7RO says

    Na co Ci orientacyjne ceny – masz dokladne :)
    http://www.avanti-radio.pl/cennik.php?kategoria=18
    Oczywiscie nie polecam skanera Maycoma :) reszta jest OK. :)

  4. SQ7RO says

    Mnie elektronika pociagnela do pojscia do technikum elektronicznego. Najpierw sie bronilem przed komputerami, ale jak juz go dostalem w swoje lapki to tak zostalo. Na szczescie internet to nie krotkofalarstwo – oczywiscie spelnia podobna funkcje, ale wydaje mi sie ze do drugie bardziej ksztalci, szczegolnie technicznie. Jest w tym pewien dreszczyk emocji, kiedy mozesz pogadac z kims kto jest tysiace km od Ciebie, a bazujesz tylko na swoich umiejetnosciach i wiedzy – inaczej nie pogadasz :D

  5. SQ7RO says

    aa widze ze sig wrzucil zdjecie z pikosatelity sseti :) chyba ze sie myle…

  6. Siegfried says

    taaa, wrzucilem jakies zdjecie :D
    co do krotkofalarstwa – wydaje mi sie ze jezeli cokolwiek zbudujesz samemu to daje Ci to maksimum satysfakcji. mnie na przyklad strasznie podekscytowalo to radio. gdyby udalo mi sie sciagnac obraz z satelity to tez bym pewnie chodzil nakrecony przez tydzien ;)

  7. SQ7RO says

    hmm,jakbys gdzies zlapal takie radio (a sa takie odbiorniki-chyba nawet Sony widzialem) ktore ma pasmo 137MHz to wejdz na 137.500 FM. Mozesz tam uslyszec sygnal faxu tylko troche wolniejszy, cos jak http://www.sq7ro.net/krzysiek/old_website/noaa.wav
    To jest obraz z satelity :) Zapisujesz do WAVa i wrzucasz go do programu WXtoIMG i masz ladne zdjecie :D



Some HTML is OK

or, reply to this post via trackback.