Skip to content


Żółw i Repozytoria CVS

Dzisiaj wreszcie przemogłem swoje uprzedzenia i chwyciłem się za repozytoria CVS. Pewnie większość z Was jest doskonale zorientowana czym jest CVS, jednak jeżeli dla kogoś jest to nowością to pozwolę sobie krótko przedstawić zagadnienie.
CVS (ang. Concurrent Versions System) to popularny system kontroli wersji należący do projektu GNU. Został stworzony do pracy grupowej nad kodem programów lub innych projektów realizowanych w zapisie elektronicznym. CVS zbudowany jest w architekturze klient/serwer. Kod jest trzymany na serwerze, poszczególni klienci ściągają go stamtąd (blokując wprowadzanie zmian), modyfikują i uploadują nowsze wersje. To tak ogólnie.

zolw.jpg

Co jest potrzebne żeby poćwiczyć sobie wersjonowanie za pomocą CVS?
- po pierwsze musicie dysponować serwerem, obecnie na necie jest kilka (naście) portali hostujących CVSy. Niektóre z nich są open source (tzn wszyscy mogą oglądać Wasz projekt), inne dają możliwość hostowania prywatnych projektów. Mnie bardzo przypadł do gustu portal Freepository – łatwy w obsłudze, dość dobry interfejs, można zakładać swoje prywatne projekty. Ciekawy jest też CVSDude.
- po drugie musicie mieć klienta CVS na swoim domowym komputerze. Ja korzystam (od dzisiaj) z żółwia, czyli TortoiseCVS. W windzie jest on zintegrowany z menu prawego klawisza – po kliknięciu na interesującym nas katalogu możemy wykonywać wszelakie CVS’owe operacje.

Jeżeli zechcecie korzystać z tego tandemu to kilka uwag:

- na jednej z podstron Freepository są wszystkie klucze CVSROOT (potrzebne aby nawiązać połączenie z serwerem) – najpierw trzeba je wygenerować za pomocą jednego z przycisków (bodajże pierwszy z prawej)

- Freepository działa tylko z niektórymi wersjami klientów CVS – dla Tortoise jest to wersja 1.8.18, dostępna tutaj (lub na podstronie SUPPORT/ FORUMS/ FAQ/ TortoiseCVS, WinCVS, CVSNT: Supported versions).

- Freepository udostępnia nam port na który łączymy się protokołem SSL – jeżeli będziecie mieć kłopoty to sprawdźcie telnetem czy przypadkiem sie nie zbloczył. Ja mogłem łączyć sie na port 22, jednak mój port dostępowy wisiał – wysłałem im maila i w ciągu 20 minut miałem odpowiedź i dostęp. Nie wszystkie klienty znają protokół SSL, więc mogą być kłopoty przy korzystaniu z innych programików lub IDE.

- radzę ćwiczyć na kopiach źródełek, pamiętajcie też że aby móc edytować projekt musicie wydać komendę EDIT (w przeciwnym razie CVS ściągnie projekt i nada mu prawa tylko do odczytu).

To mniej więcej na tyle, życzę miłego eksperymentowania. Jeżeli ktoś chce to niech postawi serwerek CVS (tak Bartoszu, to było do Ciebie, wiem że się przede mną chowasz ale nie zamierzam odpuścić ;) )

Acha, pewnie zauważyliście ostatnio że blog zrobił się mocno programistyczny/graficzny. To dlatego że sporo nad tymi zagadnieniami przesiaduję. Jak chwycę się za coś innego to zmieni się też tematyka ;) Przy okazji zapraszam wszystkich chętnych do pisania artykułów – wszelkie materiały proszę wysyłać mi na ogólnie znanego maila.

Posted in Gry, TechBlog.


2 Responses

Stay in touch with the conversation, subscribe to the RSS feed for comments on this post.

  1. fiddlehead says

    Serwer CVS nie koniecznie musi byc potrzebny.
    Niektore z klientow CVS dysponuja mozliwoscia pracy z lokalnym repozytorium (np. WinCVS). Nie znam Tortoise wiec nie wiem jak jest w jego przypadku.
    Darmowy hosting CVS jest jaki jest. Próbowałem kiedys pacowac z CVSDude. Mozliwosci oferowane przez Dude sa mocno okrojone: niewielka przestrzen dyskowa, ograniczona bodajze do 2 ilosc uzytkownikow mogacych pracowac z projektem. Krotko mowiac sprawa wyglada tak: jesli projekt jest maly i pracujesz nad nim sam mozna korzystac w przeciwnym przypadku wartos pomyslec nad innym rozwiazaniem (wlasny serwer CVS, lokalne repozytoria).

  2. Siegfried says

    ja potrzebowalem czego co rozwiazaloby problem wersjonowania roznych wersji tworzonych w pracy i w domu, wiec lokalne repozytorium mnie nie zadawala. To Freepository jest calkiem niezle ;)



Some HTML is OK

or, reply to this post via trackback.