Skip to content


Ja, Gelerth

Jeżeli ktoś z Was lubi post apokaliptyczne klimaty to chciałbym polecić Wam książkę Władysława Pasikowskiego “Ja, Gelerth”. Została wydana w roku 1993, z niewiadomych mi przyczyn zapadła na jej temat cisza i niknęła z rynku. A jest to naprawdę dobra pozycja, pamiętam że przeczytałem ją jednym tchem, a później często do niej wracałem. Klimat jest bardzo zbliżony do Mad Maxa oraz gier z serii Fallout.

Jak mówi sam Pasikowski w wywiadzie dla bodajże GW:
- “Gelertha napisałem oczywiście jako substytut filmu z Bruce’em Willisem i Bradem Pittem, kiedy zrozumiałem, że już nie zdążę wyjechać do Hollywood, aby nakręcić z nimi wielki, przygodowy film. Książka nie jest zbyt popularna, ale ma swoich zagorzałych zwolenników i osobiście wiążę z nią duże nadzieje na eksport. Jakieś dziesięć lat temu chcieli ją wydać u siebie Czesi, ale się nie dogadaliśmy w sprawie honorarium, bo ja raczej z tych droższych jestem.”

W książce ludzkość przeżyła wojnę totalną, w wyniku której wszyscy ludzie stali się bezpłodni. W świecie pozbawionym przyszłości toczy się bezwzględna walka o przywileje i zasoby. Wykształciła się kasta żołnierzy- przerażających, bezlitosnych wojowników, żerujących na cywilach. Jednak nawet oni nie ośmielają się podróżować w świetle dnia – nad wszystkim czuwa mityczne Oko i powiązani z nim Teutonowie, a ludzie których zauważą znikają bez śladu.

Pozwolę sobie przytoczyć tekst z tylniej okładki:

“Teutonowie. Nie byli towarzyscy. Prawdę mówiąc zabijali wszystko, co się ruszało, bez różnicy i zwłoki. Z równym przejęciem, czy też jego autentycznym brakiem, słonia ze słoniątkiem, co dwunastoosobową rodzinę cywili, w tym ośmioro dzieci wliczając niemowlaki. Zabijali też żołnierzy. Cywile zabijali się między sobą o wodę lub kawałek opony nadający się na zelówkę, a żołnierze – o chwałę. Żołnierze mordowali cywili, bo wykorzystując ich mogli przeżyć, a watahy cywili mordowały żołnierzy, bo w ten sposób mogły raz na pięć lat zdobyć lekarstwa, narzędzia lub broń. Między cywilami formowały się też zbrojne bandy, które myślały o sobie, że są już żołnierzami i ich członkowie też chcieli żyć z cywili. Cywile nienawidzili ich jeszcze bardziej, niż prawdziwych żołnierzy. Żołnierz, jeśli nie był głodny, nie zabijał. Bandy mordowały dla samej przyjemności mordowania. Słowem, wszyscy mordowali wszystkich.
I tylko nikt nigdy nie widział nieżywego Teutona. Historia o tym nie wspomina.”

Jeżeli gdzieś zauważycie tą książkę w rozsądnej cenie, to naprawdę gorąco polecam jej zakup – z tego co mi wiadomo to obecnie jest ją bardzo trudno znaleźć, a ceny na Allegro sięgają 50 – 60 złotych. Co ciekawe nie ma zdjęcia okładki na internecie – powyższe jest jedynym które znalazłem ( o rozsądnym rozmiarze). Ja swój egzemplarz (niestety został w Polsce) kupiłem na allegro.

Edit: udało mi się znaleźć jedną sztuke wystawioną na aukcji: 50 zł (w średnim stanie sądząc po okładce). Zrobiłem też mały update zdjęcia.
[ratings]

Posted in Komiksy.


2 Responses

Stay in touch with the conversation, subscribe to the RSS feed for comments on this post.

  1. Siegfried says

    o, nastepna sztuke przyuwazylem na allegro – 71 zyli :)

  2. oqrwieniec says

    Ja swój egzemplarz nabyłem w 2001 roku w Kołobrzegu na straganie za oszałamiającą kwotę 6zł(SIC!)Mam ją nadal. Czyta się ją naprawdę dobrze. Osobiście czytałem ją wiele razy (20). Polecam wszystkim miłośnikom s-f, Fallout-a i Mad Max-a



Some HTML is OK

or, reply to this post via trackback.