Dzisiaj postanowiłem znaleźć sobie narzędzie do pisania postów offline. Problem z WordPressem (w moim przypadku) jest następujący – wbudowany edytor jest słaby, uploading plików jest niewygodny, więcej czasu zajmuje przetestowanie jak post wygląda niż jego napisanie.
No i traf chciał że trafiłem na edytor Windows Live Writer. Podszedłem do niego jak do jeża – niespecjalnie przepadam za produktami M$, jednak po instalacji i uruchomieniu zostałem mile zaskoczony – po wpisaniu adresu i podaniu loginu program automatycznie zalogował się, ściągnął style i w dodatku napisał i usunął testowego posta. Dodatkowo jest to WYSIWYG – to co piszemy, powinno wyglądać dokładnie tak samo w edytorze jak i na stronie:
Niniejszy post jest tak naprawdę testem możliwości tego programiku: oto tag Read more…
Interesujące (i wygodne) jest to, że np dodając link możemy jednym kliknięciem dodać atrybut _BLANK. Po dodaniu powyższego obrazka miałem możliwość szybkiego wypozycjonowania i zmiany rozmiaru. Dodatkowo możemy dodać ramki
- papier fotograficzny, cień (ustawiony dla powyższego obrazka), dziedziczenie z bloga lub nic. Możemy dodać marginesy i ustawić wrapping. Ciekawe czy wstawione obrazki będą działać z Lightboxem…
W efektach mamy następujące opcje (uwaga, test punktowania):
- efekty photo (sepia, b-w, sharpen, blur, emboss)
- overlays (watermark)
Możemy wstawiać linki, obrazki, tabele, mapy, tagi i wideo. Jakby czegoś nam brakowało to jest możliwość doinstalowania pluginów (obecnie 112 na stronie M$).
Myślę że zaprzyjaźnię się z tym edytorkiem, wygląda na bardzo przydatne narzędzie… UWAGA! Zaraz się o tym przekonamy… CLICK
Edit: wygląda na to, że wszystko gra…

0 Responses
Stay in touch with the conversation, subscribe to the RSS feed for comments on this post.