Richarda Matthew Stallman’a zapewne przedstawiać nie trzeba – twórca projektu GNU, założyciel ruchu wolnego oprogramowania, przeciwnik patentów. Legenda sceny linuksowej – taki Alan Moore dla pingwiniarzy, nawet wyglądają podobnie
14 stycznia w Krakowie, w ramach IT Giants 2009, odbył się wykład z jego udziałem – "Wolne oprogramowanie dla ludzi kochających wolność".
Interesująca relacja znajduje się na stronach FWiOO.
Osobiście nie jestem wielkim fanem GPL – "wirusowość", niejasności dotyczące linkowania bibliotek, konieczność dystrybucji kodu na żądanie. Jestem programistą i niespecjalnie chciałbym, aby inni mogli otrzymać coś (nad czym ślęczałem długie miesiące) ot tak sobie, bo mają taką fantazję a ja użyłem czegoś na GPLu. Jeżeli będę miał ochotę na publikację kodu – proszę bardzo. Jeżeli nie – też powinienem mieć taką opcję. Dlatego wolę licencję LGPL.
Ciekawa jest wzmianka o Wikipedii – najwyraźniej ludzie zaczynają dostrzegać konieczność dobrowolnego finansowania darmowych projektów. To napawa optymizmem – być może dożyjemy czasów, że nawet niezależny programista będzie mógł publikować swoje programy za darmo,a ludzie korzystający z nich będą dobrowolnie za nie płacić – bardzo interesująca wizja. Tak więc jeżeli na stronie Waszego ulubionego softu jest wzmianka o kupieniu piwa autorowi – nie ociągajcie się! Programista nie wielbład, wypić musi

0 Responses
Stay in touch with the conversation, subscribe to the RSS feed for comments on this post.