Archive for August, 2009
Seriale sprzętu
Przez lata bycia geekiem większość z nas gromadzi tony elektroniki – od aparatów fotograficznych, poprzez zewnętrzne dyski twarde, aż do komputerów, laptopów i monitorów. Większość z tych przedmiotów posiada numery seryjne – z reguły są one też podane na pudełkach, jednak wszelkie kartoniki mają to do siebie, że znikają po pewnym czasie. Mało kto spisuje te numerki – no bo po co?
Numery seryjne mogą być jednak użyteczne w przypadku kradzieży – jest wtedy drobna szansa że uda się odzyskać sprzęt (zdecydowanie większa niż przypadku braku tych danych). Oczywiście każdy uważa, że ten problem go nie dotyczy, co nie jest chyba najwłaściwszym podejściem. Warto zwrócić uwagę na fakt, że sprzęt przenośny (tj aparaty i laptopy) są szczególnie narażone na kradzież (np można mieć pecha i trafić na blokersów wieczorową porą). Co więc zrobić z tymi numerkami ?
Można je zapisywać na karteczce, niestety karteczki zachowują się podobnie do pudełek – tj znikają bezpowrotnie. Ja korzystam z nieco innej metody – fotografuję te cyferki i wrzucam na Picasę – łatwo je później znaleźć, nie zajmują dużo miejsca (zdjęcia można pozmiejszać do 800x) i nie są narażone na utratę (chyba że google trafi szlag). Jedyny problem to jak zrobić zdjęcie seriala naszego aparatu fotograficznego (jeżeli nie dysponujemy dwoma)
No i raczej nie powinniście zamieszczać w folderach publicznych zdjęć Waszych kluczy od windowsa
Jak ratować laptopa po zalaniu
Od niepamiętnych czasów ścigałem moją lubą o picie napojów przy laptopie – herbata wylewająca się na klawiaturę działającego komputera to scena z najmroczniejszych koszmarów każdego geeka. No i wczoraj rano podczas pracy radośnie wylałem cały kubek na moją zabawkę. Przyznaję że włosy mi stanęły dęba – nie chodzi tutaj nawet o sprzęt, tylko o to że korzystam z niego w pracy i nie mogłem pozwolić sobie na przestój. Na szczęście wszystko zakończyło się szczęśliwie (chociaż klawiatura trochę się lepi). Mam nadzieję że poniższe rady pozwolą komuś uratować sprzęt w takiej sytuacji:
Muzyka z Atari.
31 lipca podczas festiwalu filmowego ERA NOWE HORYZONTY towarzyszyła impreza na której wystąpili artyści z kolektywu 8bitpeoples Artist Collective. Jest to kolektyw założony w 1999 roku w Nowym Jorku przez Jeremiah Johnson (AKA Nullsleep) i Mike Hanlon (AKA Tangible). Kolektyw zrzesza ludzi którzy tworzą muzykę na 8 bitowych platformach takich jak Atari, Commodore 64, Nietendo Gameboy. Najbardziej ciekawym wykonawcą jest moim zdaniem Bit Shifter który za pomocą Gameboya osiąga brzmienia połamane rodem z WARP RECORDS (Aphex Twin, Squerpusher). Nowy Jork zawsze był miejscem muzycznej awangardy i skupiał wielu artystów. I jakby tego było jeszcze mało co roku odbywa się BLIP FESTIWAL na którym występują wszyscy fani 8 bitowego brzemienia. Jestem naprawdę ciekawy jak to brzmi na żywo, bo na płytach ma to naprawdę dobre brzmienie. A i jeszcze jedna ciekawa rzecz wszystko to co robią jest do pobrania za darmo z ich strony 8bitpeoples razem z okładkami.
Linki:
2 commentsCzyszczenie laptopa Asus
Od pewnego czasu mój Asus F3H zaczął się zachowywać co najmniej dziwnie. Objawy były następujące:
- całość zaczęła działać dość głośno – w szczególności wiatrak wył jak potępieniec przy wszystkich operacjach wymagających zwiększonej mocy procesora
- prawa górna część klawiatury zaczęła się mocno grzać, czasami wręcz BARDZO mocno
- po kilku godzinach użytkowania wydajność spadała dramatycznie
Postanowiłem więc trochę przeczyścić sprzęt – w tym celu zaopatrzyłem się w pastę przewodzącą, płyn do usuwania starych past przewodzących oraz puszkę sprężonego powietrza (pamiętajcie żeby nie używać jej odwróconej do góry nogami – strumień powietrza zacznie mrozić!). Przed rozpoczęciem wyłączcie komputer na dłuższą chwilę (żeby się “ostudził” – w zetknięciu z zimnym powietrzem może dojść do jego uszkodzenia, analogicznie po złożeniu całości do kupy – dajcie wyschnać ewentualnej wilgoci spowodowanej przez sprężone powietrze). Jak ktoś nie chce kupować powietrza, to niech przytacha odkurzacz (tylko ostrożnie z tym sprzętem!).
Po otworzeniu komputera (patrz artykuł tutaj) zabrałem się do roboty…
2 comments









