przed chwila się obudzilem – jest ósma, żona jeszcze smacznie chrapie a ja odczulem wewnętrzna potrzebę napisania na blogu czegoś o slownikach ![]()
pobyt w Anglii niejako wymusił na mnie znalezienie szybkiej i skutecznej metody translacji w obie strony. Na samym początku korzystalem z slowniki.onet.pl. Niestety słownictwo specjalistyczne jest poblokowane. Wymyslilem wiec inna metode – do tłumaczeń uzywam Wikipedii. Na samym początku wybieram sobie jezyk zrodlowy, jeżeli hasło istnieje to z lewej strony wybieram sobie język docelowy. Niestety czasami ta metoda nie działa – brak haseł czy ich wersji językowych. w tlumaczeniu na angielski można spróbować zerknac na tłumaczenie niemieckie – dużo słów jest do siebie bardzo podobnych i czasami można „zaskoczyć”. W druga stronę jest trochę trudniej, ale w przypadku przedmiotów można posilkowac się wyszukiwarka grafiki google. jeżeli chcemy przetlumaczyc angielski idiom to najlepsza opcja jest urbandictionary.com
to tyle na temat slownikow, chętnie uslysze o Waszych ulubionych.
Tak sie obudzilem
Posted in TechBlog.
– Styczeń 30, 2010
One Response
Stay in touch with the conversation, subscribe to the RSS feed for comments on this post.

ling.pl chociaż czasem lubi nie działać
megaslownik.pl , ostatnio rzadko i najczęściej stare dobre translate.google.com